Formularz zamównienia książki
Gmina Teresin - moje Westerplatte


Słowo wstępne

Rozdział 1. Kim jestem?

Rozdział 2. Na barykady

Rozdział 3.
„Jak hartowała się stal”


Rozdział 4. Referendum

Rozdział 5. Teresin? A to Polska właśnie…

Rozdział 6. „Skąd mi się wzięła ta śmiałość, aby obstawać przy tym, że mam być wójtem?”

Rozdział 7. „Oto syn twój, oto matka twoja”

Rozdział 8.
Nowa rzeczywistość


Rozdział 9. Dobry początek, „komisja specjalna” i pierwsze trudności

Rozdział 10. „Szczęście i spokój daj tej ziemi, Pani”

Rozdział 11.
Konwent obywatelski


Rozdział 12. „Sprawa Olewnika to drobnostka w porównaniu z tym, co wydarzyło się Teresinie”

Rozdział 13. „Bo sfora psów mnie opada, osacza mnie zgraja złoczyńców”

Rozdział 14.
Bicie głową w mur


Rozdział 15. Szkoła podstawowa – afera afer gminy Teresin

Rozdział 16. „Mój przyjacielu, byłeś mi naprawdę bliski”

Rozdział 17. Matka chrzestna teresińskiej grupy niezależnej i „ociekający krwią nacjonaliści”

Rozdział 18. List otwarty

Rozdział 19. Gmina Teresin – nasze Westerplatte

Rozdział 20.
P.S. Poradnik samorządowy


Rozdział 17.
Matka chrzestna teresińskiej grupy niezależnej
i „ociekający krwią nacjonaliści”


To nie jest żadna doktryna,
program polityczny
czy pielęgnowana w sobie zawiść,
to zwyczajny odruch bezwarunkowy,
jak przy zatruciu pokarmowym,
czy próbie ognia,
jak kamień w bucie
– jeśli masz już tylko kawałek do celu,
kuśtykając,
dojdziesz,
bo nie warto się schylać;
jeśli droga jest dłuższa, trzeba się kamienia pozbyć.


Przerwa między fragmentami książki


(...) bez wątpienia pozycję swą wójt Marek Olechowski zawdzięcza głosującym na niego ludziom. A ludzie wybierali go:

– mimo iż nie jest intelektualną opoką i tytanem wiedzy (zwłaszcza o zamówieniach publicznych);
– mimo że nie jest wzorcem kultury i dobrego wychowania (przecież „kopa w dupę – jak sam mówi – może dać każdemu”);
– mimo braku przejrzystości w działaniach zarządzanego przez siebie urzędu w odniesieniu do załatwiania prywatnych interesów przez własną rodzinę i znajomych (np. afera z działkami);
– mimo apodyktyczności i gburowatości (żeby przekonać wójta w niektórych sprawach, trzeba zorganizować referendum, a żeby uzyskać odpowiedź na najprostsze pytania, nie można być Szymonem Ziółkowskim, bo jemu wójt na pytania nie odpowiada);
– mimo lenistwa i braku kompetencji, gdyż jako wójt gminy nie potrafił nadzorować podległych mu inwestycji i pracowników (przykładów jest aż nadto, by je tu wymieniać);
– mimo że szkodził gminie, jak pokazuje powyższe wyliczenie, w wymiarze finansowym (tylko to, co biegli oszacowali przy przetargu na budowę i przy samej budowie szkoły przekracza dwa miliony złotych, a przecież niczego innego już nie szacowali), prawnym, obyczajowym i kulturowym.


Przerwa między fragmentami książki


Niewiele jest takich osób,
ale właśnie one swą dogmatyczną postawą,
potwierdzoną pozorną rezygnacją z wszelkich przyziemnych korzyści,
cementują i wzmacniają działania interesownych pretorianów
i naiwnych szeregowych wojaków.
Sprawiają,
że ci autentycznie zaczynają wierzyć w nieomylność wodza
i w łaskę płynącą z samounicestwienia.
To plaster miodu na ich sumienia
i skołatane nerwy,
to zasłona dymna dla kija i marchewki w rękach przywódcy.
Taką rolę w legionach Olechowskiego
spełniała
radna czwartej i piątej kadencji Rady Gminy Teresin,
Antonina Gigier.


Przerwa między fragmentami książki


Jak pokazały późniejsze wydarzenia,
celem tej koalicji stało się zwalczanie
radnych klubu Praca i Uczciwość
oraz wójta Szymona Ziółkowskiego,
a cały tragizm sytuacji polegał na tym,
że radna Gigier zawarła sojusz z człowiekiem
„dającym sobie palec uciąć” za tego,
którego radna Gigier nazwała
„ociekającym krwią nacjonalistą”.
Antonina Gigier sprzymierzyła się z człowiekiem
nie mniej dosadnie niż ona
w przytoczonym cytacie wyrażającym się o Marku Olechowskim,
którego radna Gigier bezkrytycznie popierała,
oddając dla samorządu wizji Marka Olechowskiego
osiem lat swojego życia jako radna gminy Teresin.
Jak wielka musiała być zatem
ich determinacja do walki ze mną
i jak wielka towarzyszyć musiała temu obłuda!


Przerwa między fragmentami książki


Przeciwko komuż tak się pojednały?              
Przeciwko kilku myślom… co nienowe!…
           
                C.K. Norwid, „Siła ich (fraszka)”, w. 3-4


Copyright © 2010 Szymon Ziółkowski - „Gmina Teresin - moje Westerplatte. Poradnik samorządowy.”


Szymon Ziółkowski                 Gmina Teresin                  Opinie o książce                Promocja książki               Dokumenty                 Blog               Kontakt z Autorem              

Oficjalny serwis Szymona Ziółkowskiego, byłego wójta Gminy Teresin, wybranego w pierwszych bezpośrednich wyborach w 2002r.
Autora książki „Gmina Teresin - moje Westerplatte. Poradnik samorządowy”.